Co drugie dziecko, które buszuje po sieci, mogło bez problemu oglądać "nagie" strony. Najnowszy wynalazek Google, ma temu zapobiec
Gemius SA we współpracy z Fundacją Dzieci Niczyje wyliczył, że aż 16 proc. dzieci miało do czynienia z internetem w wieku 4 lat lub mniej. Najczęściej dzieci korzystają z sieci w domu (98 proc.), szkole (41 proc.) oraz u kolegów i znajomych (20 proc.). Większość rodziców płaci rachunki za internet, bo ich pociechy tłumaczą, że jest im on potrzebny w nauce. Czy na pewno? Zgodnie z badaniami, dzieci w wieku 5-15 lat, korzystając z sieci najczęściej grają on-line (83 proc.), kontaktują się z innymi internautami (41 proc. za pomocą poczty e-mail, 33 proc. komunikatorów internetowych), ściągają pliki z muzyką, czy grami (19 proc.), odwiedzają oraz prowadzą własne blogi (odpowiednio 18 i 16 proc.). W sumie, jak podaje serwis Webinside.pl, dzieci poniżej 16. roku życia, w internecie spędzają ponad 20 godzin tygodniowo! Z danych Webside.pl, wynika też, że aż 57 proc. nieletnich, zetknęło się na www z pornografią. Co gorsza co czwarty rodzic uważa, że spotkanie z osobą poznaną przez internet jest bezpieczne!
Jak temu zaradzić? Google chcę do tego użyć swojego programu Google Toolbar. Jego głównym celem ma być śledzenie zachowań użytkowników przed komputerem. Pomysłodawca, doktor habilitowany Kriszna Habrat, opatentował już swój wynalazek w USA. System, dzięki analizie wszystkich informacji oraz danych z historii wyszukiwania i ze spisu odwiedzonych stron, pozwala w miarę jednoznacznie stwierdzić, kto siedzi przed komputerem - osoba dorosła czy dziecko. Dzięki temu maszyna, może blokować strony, których najmłodsi siedzący przed monitorem, z pewnością nie powinni oglądać.
Źródło: emetro
wydarzenia w sieci, promocja www, internet
Blog ma poruszac istotne zagadnienia z zakresu wydarzeń w sieci, promocji stron www, pozycjonowania i optymalizacji.
czwartek, 3 kwietnia 2008
środa, 2 kwietnia 2008
Idea ClubAI
ClubAI - Klub Anonimowych Internautów, daje możliwość, każdemu człowiekowi na całym świecie, zbudowania swojej własnej strony internetowej w prosty i intuicyjny sposób. Takiej, która spełnia jego oczekiwania zarówno merytoryczne, funkcjonalne jak i graficzne. Bez znajomości programowania, bez znajomości skomplikowanych programów graficznych oraz zasad web-masterskich. Każdy szczęśliwy klubowicz należy do organizacji zapewniającej ciągły rozwój na poziomie indywidualnym a i całej organizacji, której celem jest tworzenie nowych wizerunków stron internetowych oraz udostępniania ich innym internautom.
System ten daje możliwość tworzenia własnych publikacji internetowych oraz dynamicznej wymiany ich szaty graficznej, jak również wielojęzycznych edycji opublikowanych na niej treści. Mało tego, każdy ze szczęśliwych klubowiczów dostaje możliwość zdobycia nowych umiejętności oraz udoskonalania posiadanych, w celu uzyskania korzyści finasowych z tego tytułu. Należy na to spojrzeć z punktu widzenia potrzebującego. Pomyśl, jaką wartość możesz dać ludziom, żeby była dla nich bardziej wartościowa niż to, co chcesz w zamian. Takie spojrzenie pozwala stwierdzić, że istnieją przyczynowo skutkowe zależności pomiędzy tym jak twoje działania sprawiają, że zaspokajasz czyjąś potrzebę i odwrotnie.
System ten daje możliwość tworzenia własnych publikacji internetowych oraz dynamicznej wymiany ich szaty graficznej, jak również wielojęzycznych edycji opublikowanych na niej treści. Mało tego, każdy ze szczęśliwych klubowiczów dostaje możliwość zdobycia nowych umiejętności oraz udoskonalania posiadanych, w celu uzyskania korzyści finasowych z tego tytułu. Należy na to spojrzeć z punktu widzenia potrzebującego. Pomyśl, jaką wartość możesz dać ludziom, żeby była dla nich bardziej wartościowa niż to, co chcesz w zamian. Takie spojrzenie pozwala stwierdzić, że istnieją przyczynowo skutkowe zależności pomiędzy tym jak twoje działania sprawiają, że zaspokajasz czyjąś potrzebę i odwrotnie.
czwartek, 21 lutego 2008
Kim jest Hacker?
Jargon File zawiera garść definicji terminu "hacker", w większości opierających się na biegłości w zagadnieniach technicznych, znajdowaniu upodobania w rozwiązywaniu problemów i przekraczaniu ograniczeń. Jeśli jednak chcesz wiedzieć, w jaki sposób zostać hackerem, tylko dwie z nich są naprawdę odpowiednie.
Istnieje społeczność, kultura grupowa, złożona z ekspertów w dziedzinie programowania i magików sieciowych, której historia sięga wstecz poprzez dziesięciolecia do pierwszych wielodostępnych minikomputerów z podziałem czasu i najwcześniejszych eksperymentów z siecią ARPAnet. Członkowie tej kultury zapoczątkowali termin "hacker". Hackerzy zbudowali Internet. Hackerzy uczynili z UNIXa system operayjny, jakim jest dzisiaj. Hackerzy zapoczątkowali Usenet. Hackerzy sprawili, że Światowa Pajęczyna (World Wide Web) zaczęła działać. Jeśli jesteś częścią tej kultury, jeśli bierzesz w niej czynny udział i inni ludzie z tej grupy Ciebie znają i nazywają Cię hackerem - wtedy jesteś hackerem.
Filozofia hackera nie jest ograniczona do tej kultury software'owo-hackerskiej. Są ludzie, którzy stosują postawę hackera w innych zagadnieniach, jak elektronika czy muzyka - w rzeczywistości możesz znaleźć ją na najwyższym poziomie we wszystkich dyscyplinach nauki czy sztuki. Software'owi hackerzy rozpoznają te bratnie dusze gdziekolwiek się pojawią i mogą ich również nazywać hackerami - są tacy, którzy twierdzą, że natura hackera jest naprawdę niezależna od konkretnego medium, nad którym on pracuje. Niemniej jednak w dalszej części tego dokumentu skupię się na umiejętnościach i postawach hackerów software'owych, oraz na tradycjach kultury społecznej, która zapoczątkowała termin "hacker".
Jest druga grupa ludzi, którzy głośno nazywają siebie hackerami, ale nimi nie są. Wspomniani ludzie (w większości niedorosłe osobniki płci męskiej) znajdują podnietę we włamywaniu się do komputerów i robieniu zamieszania w systemie telefonicznym. Prawdziwi hackerzy nazywają takich ludzi "crackerami" i nie chcą mieć z nimi nic wspólnego. Prawdziwi hackerzy uważają w większości, że crackerzy są leniwi, nieodpowiedzialni i niezbyt błyskotliwi, a fakt, że jesteś w stanie przełamać system ochrony nie czyni Cię hackerem bardziej niż umiejętność uruchamiania samochodu "na krótko" robi z kogoś inżyniera w dziedzinie motoryzacji. Niestety, wielu dziennikarzy i autorów publikacji dało się oszukać i używają słowa "hacker" na określenie crackera. A to bezgranicznie irytuje hackerów z prawdziwego zdarzenia :)
Istnieje społeczność, kultura grupowa, złożona z ekspertów w dziedzinie programowania i magików sieciowych, której historia sięga wstecz poprzez dziesięciolecia do pierwszych wielodostępnych minikomputerów z podziałem czasu i najwcześniejszych eksperymentów z siecią ARPAnet. Członkowie tej kultury zapoczątkowali termin "hacker". Hackerzy zbudowali Internet. Hackerzy uczynili z UNIXa system operayjny, jakim jest dzisiaj. Hackerzy zapoczątkowali Usenet. Hackerzy sprawili, że Światowa Pajęczyna (World Wide Web) zaczęła działać. Jeśli jesteś częścią tej kultury, jeśli bierzesz w niej czynny udział i inni ludzie z tej grupy Ciebie znają i nazywają Cię hackerem - wtedy jesteś hackerem.
Filozofia hackera nie jest ograniczona do tej kultury software'owo-hackerskiej. Są ludzie, którzy stosują postawę hackera w innych zagadnieniach, jak elektronika czy muzyka - w rzeczywistości możesz znaleźć ją na najwyższym poziomie we wszystkich dyscyplinach nauki czy sztuki. Software'owi hackerzy rozpoznają te bratnie dusze gdziekolwiek się pojawią i mogą ich również nazywać hackerami - są tacy, którzy twierdzą, że natura hackera jest naprawdę niezależna od konkretnego medium, nad którym on pracuje. Niemniej jednak w dalszej części tego dokumentu skupię się na umiejętnościach i postawach hackerów software'owych, oraz na tradycjach kultury społecznej, która zapoczątkowała termin "hacker".
Jest druga grupa ludzi, którzy głośno nazywają siebie hackerami, ale nimi nie są. Wspomniani ludzie (w większości niedorosłe osobniki płci męskiej) znajdują podnietę we włamywaniu się do komputerów i robieniu zamieszania w systemie telefonicznym. Prawdziwi hackerzy nazywają takich ludzi "crackerami" i nie chcą mieć z nimi nic wspólnego. Prawdziwi hackerzy uważają w większości, że crackerzy są leniwi, nieodpowiedzialni i niezbyt błyskotliwi, a fakt, że jesteś w stanie przełamać system ochrony nie czyni Cię hackerem bardziej niż umiejętność uruchamiania samochodu "na krótko" robi z kogoś inżyniera w dziedzinie motoryzacji. Niestety, wielu dziennikarzy i autorów publikacji dało się oszukać i używają słowa "hacker" na określenie crackera. A to bezgranicznie irytuje hackerów z prawdziwego zdarzenia :)
środa, 20 lutego 2008
Pliki video w internecie - badanie zachowań i opinii internautów
Cel badania: poznanie zachowań i opinii internautów związanych z obecnością w internecie materiałów wideo.
90% badanych miało kontakt z materiałami wideo w internecie, a wśród nich 73% spotkało się z internetową reklamą video. Materiały wideo w sieci znacznie częściej oglądają mężczyźni niż kobiety oraz osoby z grupy wiekowej 15-24 lata. W listopadzie 2007 roku firma badawcza Gemius SA na zlecenie domu mediowego Value Media przeprowadziła badanie ilościowe dotyczące oceny konsumenckiej przekazu wideo w internecie. Jest to pierwszy raport na rynku badający odbiór reklamy wideo w sieci. Poniżej kto ogląda, kiedy ogląda, i co my Internauci sądzimy o przekazach filmowych w sieci.
RAPORT - VIDEO W INTERNECIE
* Kontaktu z przekazem wideo w Internecie
* Korzystania ze stron zawierających treści wideo
* Tematyki i częstotliwości oglądanych materiałów wideo w sieci
* Kontaktu z reklamą wideo w Internecie i zachowań w stosunku do niej
* Oceny reklam wideo w Internecie w kontekście reklam TV oraz pozostałych rodzajów reklam internetowych.
Video internauci
W grupie internautów znalazło się ponad 1000 osób* kobiet (50%) i mężczyzn (50%) w różnych kategoriach wiekowych: 15-18 lat (16 %), 19-24 lata (23%), 25-34 lata (26%), 35+ (36%), o różnych poziomach wykształcenia (najliczniej reprezentowani: osoby z wyższym wykształceniem 23%, 14% średnie zawodowe, i po 12% średnie ogólnokształcące, pomaturalne i gimnazjalne). W badaniu wzięły udział osoby głownie z dużym stażem korzystania z internetu (powyżej 5 lat 35%, powyżej 2-5 lat 30%).
Co w film necie piszczy?
Istnieją różnice miedzy portalami, na których materiały wideo ogląda najwięcej osób (YouTube.com oraz Onet.pl) a tymi, na których treści wideo oglądane są najczęściej (YouTube.com, video.google.pl, tvn24.pl, Onet.pl, Wrzuta.pl oraz Patrz.pl). Jednak w obu grupach prym wiedzie YouTube.pl. Dodatkowo, portale YouTube.pl oraz Wrzuta.pl są najchętniej odwiedzane przez mężczyzn w wieku 15-24 lata.
Video w domu
Zdecydowana większość internautów (84%) ogląda materiały wideo w domu. Prawdopodobnie jest to dla nich jedna w wielu form spędzania wolnego czasu - może o tym świadczyć fakt, że 62% badanych ogląda materiały wideo wraz ze znajomymi, rodziną bądź przyjaciółmi. Najczęściej są one poświęcone rozrywce, humorowi (63%), muzyce (54%) lub informacjom (36%). Na tematykę oglądanych materiałów wideo, co wynika z raportu, wpływa pleć - kobiety preferują filmy dotyczące muzyki, mężczyźni są natomiast w przeważającej mierze odbiorcami przekazów związanych ze sportem.
Jakość przekazu
53% internautów równie chętnie ogląda profesjonalne i amatorskie materiały wideo, a 27% deklaruje natomiast, że woli oglądać tylko wysokiej klasy materiały wideo. W grupie kobiet oraz wśród osób powyżej 35 roku życia przeważają zwolennicy profesjonalnych materiałów wideo.
Badanie pokazało, że im starsi internauci, tym częściej preferują treści wideo wysokiej klasy. Aktywność związana z materiałami wideo dostępnymi w sieci nie ogranicza się tylko do ich oglądania - dość popularne (szczególnie wśród mężczyzn w grupie 15-24 lata) jest przesyłanie i otrzymywanie linków do „filmików" internetowych. Jednak tylko 8% badanych kiedykolwiek umieściło swój materiał wideo w internecie.
Linki z filmami
„Prawie 2/3 internautów mających kiedykolwiek kontakt z materiałami wideo, przynajmniej raz otrzymało od kogoś link do strony z zawartością wideo (63%) oraz oglądało materiały wideo w internecie w towarzystwie rodziny lub znajomych (62%) - wyjaśnia Robert Hałacz Kierownik ds. Kluczowych Klientów w firmie badawczej Gemius SA - Co drugiemu internaucie zdarzyło się przesłać komuś link do treści wideo, a co trzeci komentował internetowe materiały wideo na stronie lub forum internetowym.
Niewiele osób korzysta także z płatnych materiałów wideo - jedynie 8%. Internauci wola oglądać darmowe przekazy wideo nawet jeśli pojawiają się w nich reklamy (64%). Płatne przekazy reklamowe pozbawione reklam chciałoby oglądać jedynie 9% internautów, 27% nie ma zdania na ten temat.
Reklama video - Signum temporis
Na ocenę reklam w internecie wpływa miedzy innymi sposób emisji przekazu - najbardziej nie internauci nie lubią reklam w wyskakującym okienku na stronach www oraz tych pojawiających się przed materiałem wideo, który chcą obejrzeć. Co ciekawe pozytywniej oceniają reklamę wideo umieszczoną na stałe na stronie internetowej lub link do reklamy przysłany mailem.
Zdaniem 62% badanych długość filmu reklamowego nie powinna przekraczać 10 sekund. Internauci najczęściej zapamiętują w internecie reklamy wideo telefonii komórkowej (58%), samochodów (57%), usług finansowych (54%), rozrywki (muzyka, książki, film, itp.) (50%) oraz usług turystycznych (45%). Zdaniem badanych najmniej reklam wideo, które widzieli było poświecone artykułom farmaceutycznym (18%), produktom spożywczym (22%) oraz kampaniom społecznym (24%).
"Zapis wideo w internecie jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się form przekazu, także reklamowego, dlatego też postanowiliśmy zbadać kim są osoby konsumujące to medium i jaka jest percepcja odbioru wideo oraz reklamy wideo w internecie - wyjaśnia Maciej Hutyra Managing Director Value Media - Poprzez badanie chcieliśmy w ten sposób zbadać potencjalną grupę odbiorców komunikacji reklamowej, ale także zebrać konkretne informacje, które pozwolą nam celniej przygotowywać rekomendacje działań zarówno dla naszych klientów, jak tez dla całej branży."
Wszystkie rodzaje reklam pojawiających się w internecie zostały ocenione gorzej niż reklamy telewizyjne. 56% badanych uważa, że internetowe reklamy wideo są irytujące (51% sadzi tak o reklamach telewizyjnych, a 50% o pozostałych reklamach pojawiających się w internecie). Można również zauważyć różnice w ocenach dotyczących internetowych reklam wideo i pozostałych reklam emitowanych w internecie. Reklamy wideo w sieci uważane są za bardziej pomysłowe, interesujące, zrozumiałe, przekonujące do zakupu określonego produktu oraz chętniej oglądane niż pozostałe reklamy internetowe.
90% badanych miało kontakt z materiałami wideo w internecie, a wśród nich 73% spotkało się z internetową reklamą video. Materiały wideo w sieci znacznie częściej oglądają mężczyźni niż kobiety oraz osoby z grupy wiekowej 15-24 lata. W listopadzie 2007 roku firma badawcza Gemius SA na zlecenie domu mediowego Value Media przeprowadziła badanie ilościowe dotyczące oceny konsumenckiej przekazu wideo w internecie. Jest to pierwszy raport na rynku badający odbiór reklamy wideo w sieci. Poniżej kto ogląda, kiedy ogląda, i co my Internauci sądzimy o przekazach filmowych w sieci.
RAPORT - VIDEO W INTERNECIE
* Kontaktu z przekazem wideo w Internecie
* Korzystania ze stron zawierających treści wideo
* Tematyki i częstotliwości oglądanych materiałów wideo w sieci
* Kontaktu z reklamą wideo w Internecie i zachowań w stosunku do niej
* Oceny reklam wideo w Internecie w kontekście reklam TV oraz pozostałych rodzajów reklam internetowych.
Video internauci
W grupie internautów znalazło się ponad 1000 osób* kobiet (50%) i mężczyzn (50%) w różnych kategoriach wiekowych: 15-18 lat (16 %), 19-24 lata (23%), 25-34 lata (26%), 35+ (36%), o różnych poziomach wykształcenia (najliczniej reprezentowani: osoby z wyższym wykształceniem 23%, 14% średnie zawodowe, i po 12% średnie ogólnokształcące, pomaturalne i gimnazjalne). W badaniu wzięły udział osoby głownie z dużym stażem korzystania z internetu (powyżej 5 lat 35%, powyżej 2-5 lat 30%).
Co w film necie piszczy?
Istnieją różnice miedzy portalami, na których materiały wideo ogląda najwięcej osób (YouTube.com oraz Onet.pl) a tymi, na których treści wideo oglądane są najczęściej (YouTube.com, video.google.pl, tvn24.pl, Onet.pl, Wrzuta.pl oraz Patrz.pl). Jednak w obu grupach prym wiedzie YouTube.pl. Dodatkowo, portale YouTube.pl oraz Wrzuta.pl są najchętniej odwiedzane przez mężczyzn w wieku 15-24 lata.
Video w domu
Zdecydowana większość internautów (84%) ogląda materiały wideo w domu. Prawdopodobnie jest to dla nich jedna w wielu form spędzania wolnego czasu - może o tym świadczyć fakt, że 62% badanych ogląda materiały wideo wraz ze znajomymi, rodziną bądź przyjaciółmi. Najczęściej są one poświęcone rozrywce, humorowi (63%), muzyce (54%) lub informacjom (36%). Na tematykę oglądanych materiałów wideo, co wynika z raportu, wpływa pleć - kobiety preferują filmy dotyczące muzyki, mężczyźni są natomiast w przeważającej mierze odbiorcami przekazów związanych ze sportem.
Jakość przekazu
53% internautów równie chętnie ogląda profesjonalne i amatorskie materiały wideo, a 27% deklaruje natomiast, że woli oglądać tylko wysokiej klasy materiały wideo. W grupie kobiet oraz wśród osób powyżej 35 roku życia przeważają zwolennicy profesjonalnych materiałów wideo.
Badanie pokazało, że im starsi internauci, tym częściej preferują treści wideo wysokiej klasy. Aktywność związana z materiałami wideo dostępnymi w sieci nie ogranicza się tylko do ich oglądania - dość popularne (szczególnie wśród mężczyzn w grupie 15-24 lata) jest przesyłanie i otrzymywanie linków do „filmików" internetowych. Jednak tylko 8% badanych kiedykolwiek umieściło swój materiał wideo w internecie.
Linki z filmami
„Prawie 2/3 internautów mających kiedykolwiek kontakt z materiałami wideo, przynajmniej raz otrzymało od kogoś link do strony z zawartością wideo (63%) oraz oglądało materiały wideo w internecie w towarzystwie rodziny lub znajomych (62%) - wyjaśnia Robert Hałacz Kierownik ds. Kluczowych Klientów w firmie badawczej Gemius SA - Co drugiemu internaucie zdarzyło się przesłać komuś link do treści wideo, a co trzeci komentował internetowe materiały wideo na stronie lub forum internetowym.
Niewiele osób korzysta także z płatnych materiałów wideo - jedynie 8%. Internauci wola oglądać darmowe przekazy wideo nawet jeśli pojawiają się w nich reklamy (64%). Płatne przekazy reklamowe pozbawione reklam chciałoby oglądać jedynie 9% internautów, 27% nie ma zdania na ten temat.
Reklama video - Signum temporis
Na ocenę reklam w internecie wpływa miedzy innymi sposób emisji przekazu - najbardziej nie internauci nie lubią reklam w wyskakującym okienku na stronach www oraz tych pojawiających się przed materiałem wideo, który chcą obejrzeć. Co ciekawe pozytywniej oceniają reklamę wideo umieszczoną na stałe na stronie internetowej lub link do reklamy przysłany mailem.
Zdaniem 62% badanych długość filmu reklamowego nie powinna przekraczać 10 sekund. Internauci najczęściej zapamiętują w internecie reklamy wideo telefonii komórkowej (58%), samochodów (57%), usług finansowych (54%), rozrywki (muzyka, książki, film, itp.) (50%) oraz usług turystycznych (45%). Zdaniem badanych najmniej reklam wideo, które widzieli było poświecone artykułom farmaceutycznym (18%), produktom spożywczym (22%) oraz kampaniom społecznym (24%).
"Zapis wideo w internecie jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się form przekazu, także reklamowego, dlatego też postanowiliśmy zbadać kim są osoby konsumujące to medium i jaka jest percepcja odbioru wideo oraz reklamy wideo w internecie - wyjaśnia Maciej Hutyra Managing Director Value Media - Poprzez badanie chcieliśmy w ten sposób zbadać potencjalną grupę odbiorców komunikacji reklamowej, ale także zebrać konkretne informacje, które pozwolą nam celniej przygotowywać rekomendacje działań zarówno dla naszych klientów, jak tez dla całej branży."
Wszystkie rodzaje reklam pojawiających się w internecie zostały ocenione gorzej niż reklamy telewizyjne. 56% badanych uważa, że internetowe reklamy wideo są irytujące (51% sadzi tak o reklamach telewizyjnych, a 50% o pozostałych reklamach pojawiających się w internecie). Można również zauważyć różnice w ocenach dotyczących internetowych reklam wideo i pozostałych reklam emitowanych w internecie. Reklamy wideo w sieci uważane są za bardziej pomysłowe, interesujące, zrozumiałe, przekonujące do zakupu określonego produktu oraz chętniej oglądane niż pozostałe reklamy internetowe.
wtorek, 19 lutego 2008
Bezpieczeństwo w internecie

Poczucie bezpieczeństwa
Rodzice zapewniają swoim dzieciom podstawową, ludzką potrzebę - poczucie bezpieczeństwa. Zazwyczaj, to rodzice są bowiem najważniejszymi nauczycielami życia. Dzięki nim dzieci nabywają niezbędnych umiejętności społecznych i zachowań w grupie. Uczą je również ostrożności i tego, aby same umiały zapewnić sobie bezpieczeństwo w różnych sytuacjach. Rodzice nie powinni jednak ograniczać się tylko do świata realnego. Dzieci potrzebują przewodników także w rzeczywistości wirtualnej, która staje się codziennością. Tymczasem wielu rodziców nie ma wystarczającej wiedzy, aby zapoznać dziecko z podstawowymi zasadami bezpieczeństwa w sieci.
Internauta - dziecko
Jak pokazują badania, co dziesiąty internauta to dziecko w wieku od 7-14 lat. W Internecie szuka przede wszystkim gier on-line i na stronach im poświeconych spędza najwięcej czasu (70% użytkowników wg badań firmy Gemius SA z 2007 roku). Jednak poszukując rozrywki, młody internauta często trafia mimowolnie na nieodpowiednie dla jego wieku lub niebezpieczne treści. Zwykle są to materiały o charakterze erotycznym lub pornograficznym, kontakt z nimi deklaruje 71% badanych. Ponad połowa młodych użytkowników Internetu twierdzi, że napotyka w Internecie treści przedstawiające brutalne sceny przemocy.
Internet to także ważne medium używane przez dzieci i młodzież do komunikacji. Aż 64 % młodzieży (12-17 lat) zawiera znajomości w Internecie, a 45 % z nich spotkało się z osobami zapoznanymi w ten sposób świecie realnym. Młodzi internauci nie widzą niebezpieczeństw z tym związanych - tylko 15% z nich, poinformowało o tym swojego rodzica. ”Pedofilia i narażenie dzieci na niebezpieczne treści to poważny problem, któremu staramy się przeciwdziałać. Jednym ze sposobów zapobiegania oprócz blokowania stron niepożądanych i ścigania cyberprzestępców, jest edukacja dzieci, młodzieży i rodziców. Dlatego każda tego typu inicjatywa zasługuje na pochwałę" – powiedział nadkomisarz Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji.
poniedziałek, 11 lutego 2008
Trochę o marketingu w wyszukiwarkach
MARKETING W WYSZUKIWARKACH
Grupę Marketing w Wyszukiwarkach w IAB Polska tworzą:
Onet.pl, Polskie Książki Telefoniczne Sp. z o.o, Performance Media Sp. z o.o., Kompan.pl, Direct Traffic, Media Regionalne, Netsprint.pl, Cube Group Sp. z o.o., Eniro Polska, Bluerank.
Działająca przy IAB Polska grupa robocza „Marketing w Wyszukiwarkach” określiła obraz rynku SEM w Polsce oraz perspektywy jego wzrostu. Na rozwój rynku marketingu w wyszukiwarkach wpływa przede wszystkim rosnące znaczenie wyszukiwarek jako sposobu docierania do informacji przez konsumentów. Jednocześnie, użytkownicy polskiej sieci w dużym stopniu akceptują tę formę promocji. W efekcie następuje szybki wzrost liczby reklamodawców oraz budżetów przeznaczanych na tę formę reklamy.
Wzrost reklamy w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw
Szacuje się, że w nadchodzącym roku największy wzrost odnotuje sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Firmy te szukają metod promocji możliwych w ramach niewielkich budżetów marketingowych przy jednoczesnej wnikliwej analizie efektywności poniesionych wydatków. Polskie MSP coraz chętniej alokują budżety na tę formę promocji przede wszystkim z uwagi na model rozliczenia, w którym płaci się jedynie za efekt w postaci kliknięcia. Nie bez znaczenia jest też bardzo niska bariera wejścia i stosunkowo niewielki koszt reklamy w wyszukiwarkach, a także możliwość stałego monitorowania rezultatów kampanii oraz dotarcia do właściwego grona odbiorców. Istotną częścią rynku SEM staje się również reklama na stronach niezależnych witryn i serwisów zrzeszonych w sieciach kontekstowych prowadzonych przez największe portale i sieci reklamowe. W Polsce rozwija się ona od niedawna, jednak z szacunków IAB Polska wynika, że stanowi już około 30 % rynku reklamy SEM.
Nakłady na reklamę
„Wszystko wskazuje na to, ze Polska powoli dołącza do krajów Europy Zachodniej, gdzie marketing w wyszukiwarkach stanowi jeden z głównych motorów rozwoju reklamy w internecie. Coraz większa popularność tej formy promocji w połączeniu z modelem aukcyjnym wyznaczania ceny za kliknięcie, będzie powodować również wzrost średnich cen. Wiele wskazuje więc na to, że wydatki na SEM będą w najbliższych latach szybko gonić wydatki na reklamę graficzną – podsumowuje Jarosław Sobolewski, dyrektor generalny IAB Polska.
Grupa robocza podkreśliła również konieczność uwzględniania nakładów na reklamę w wyszukiwarkach w obliczaniu udziału w całości wydatków reklamowych w polskim internecie. Ich brak powoduje znaczące zaburzenie prawdziwego obrazu rynku oraz niedoszacowanie internetu jako medium reklamowego. Jeśli szacunki wydatków na SEM dodać do wydatków na pozostałe formy reklamy w internecie (215 mln złotych netto wg raportu IAB za 2006 r.) otrzymamy kwotę 275 mln złotych. Oznaczałoby to, że faktyczny udział reklamy on-line w całym polskim torcie reklamowym w ub. r. wyniósł już 5%.
Grupę Marketing w Wyszukiwarkach w IAB Polska tworzą:
Onet.pl, Polskie Książki Telefoniczne Sp. z o.o, Performance Media Sp. z o.o., Kompan.pl, Direct Traffic, Media Regionalne, Netsprint.pl, Cube Group Sp. z o.o., Eniro Polska, Bluerank.
Działająca przy IAB Polska grupa robocza „Marketing w Wyszukiwarkach” określiła obraz rynku SEM w Polsce oraz perspektywy jego wzrostu. Na rozwój rynku marketingu w wyszukiwarkach wpływa przede wszystkim rosnące znaczenie wyszukiwarek jako sposobu docierania do informacji przez konsumentów. Jednocześnie, użytkownicy polskiej sieci w dużym stopniu akceptują tę formę promocji. W efekcie następuje szybki wzrost liczby reklamodawców oraz budżetów przeznaczanych na tę formę reklamy.
Wzrost reklamy w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw
Szacuje się, że w nadchodzącym roku największy wzrost odnotuje sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Firmy te szukają metod promocji możliwych w ramach niewielkich budżetów marketingowych przy jednoczesnej wnikliwej analizie efektywności poniesionych wydatków. Polskie MSP coraz chętniej alokują budżety na tę formę promocji przede wszystkim z uwagi na model rozliczenia, w którym płaci się jedynie za efekt w postaci kliknięcia. Nie bez znaczenia jest też bardzo niska bariera wejścia i stosunkowo niewielki koszt reklamy w wyszukiwarkach, a także możliwość stałego monitorowania rezultatów kampanii oraz dotarcia do właściwego grona odbiorców. Istotną częścią rynku SEM staje się również reklama na stronach niezależnych witryn i serwisów zrzeszonych w sieciach kontekstowych prowadzonych przez największe portale i sieci reklamowe. W Polsce rozwija się ona od niedawna, jednak z szacunków IAB Polska wynika, że stanowi już około 30 % rynku reklamy SEM.
Nakłady na reklamę
„Wszystko wskazuje na to, ze Polska powoli dołącza do krajów Europy Zachodniej, gdzie marketing w wyszukiwarkach stanowi jeden z głównych motorów rozwoju reklamy w internecie. Coraz większa popularność tej formy promocji w połączeniu z modelem aukcyjnym wyznaczania ceny za kliknięcie, będzie powodować również wzrost średnich cen. Wiele wskazuje więc na to, że wydatki na SEM będą w najbliższych latach szybko gonić wydatki na reklamę graficzną – podsumowuje Jarosław Sobolewski, dyrektor generalny IAB Polska.
Grupa robocza podkreśliła również konieczność uwzględniania nakładów na reklamę w wyszukiwarkach w obliczaniu udziału w całości wydatków reklamowych w polskim internecie. Ich brak powoduje znaczące zaburzenie prawdziwego obrazu rynku oraz niedoszacowanie internetu jako medium reklamowego. Jeśli szacunki wydatków na SEM dodać do wydatków na pozostałe formy reklamy w internecie (215 mln złotych netto wg raportu IAB za 2006 r.) otrzymamy kwotę 275 mln złotych. Oznaczałoby to, że faktyczny udział reklamy on-line w całym polskim torcie reklamowym w ub. r. wyniósł już 5%.
Bezpieczeństwo w internecie
Poniżej postaram się przedstawić ważne porady dotyczące bezpieczeństwa w internecie. Niby oczywiste sprawy, ale niektórym mogą się przydać.
- nie pozostawiaj w pobliżu komputera kartek z hasłami, nazwami kont, numerami rachunków bankowych,
- nie odpowiadaj na żadne listy e-mail wysłane rzekomo w imieniu banku, nawet zawierające jego logo, w których autor (pracownik banku) żąda podania loginu i hasła do twojego rachunku bankowego lub numeru karty kredytowej,
- unikaj logowania do swojego rachunku bankowego z kawiarenek internetowych oraz innych obsługiwanych przez wielu użytkowników komputerów. (Komputer taki może mieć zainstalowany program zapisujący naciśnięte na klawiaturze klawisze – tzw. keylogger, co powoduje, że przestępca poznaje numer naszego rachunku bankowego oraz hasła do niego)
- identyczna sytuacja dotyczy logowania do naszego konta mailowego i komunikatorów – osoba nieuprawniona po uzyskaniu loginu i hasła uzyskuje dostęp do naszego konta i korespondencji,
- nie pozostawiaj w pobliżu komputera kartek z hasłami, nazwami kont, numerami rachunków bankowych,
- nie odpowiadaj na żadne listy e-mail wysłane rzekomo w imieniu banku, nawet zawierające jego logo, w których autor (pracownik banku) żąda podania loginu i hasła do twojego rachunku bankowego lub numeru karty kredytowej,
- nie przekazuj takich informacji osobie, która dzwoni do ciebie przedstawiając się jako pracownik banku – przecież nie wiesz z kim rozmawiasz. Zadzwoń do banku i sprawdź, czy ona tam pracuje,
- unikaj podawania numeru swojej karty płatniczej na stronach internetowych,
- w przypadku przeprowadzania transakcji, logowania się na swój rachunek bankowy lub pocztę e-mail korzystaj z połączenia szyfrowanego (połączenie bezpieczne, SSL),
- o wszelkich podejrzanych listach e-mail wysyłanych rzekomo w imieniu banku poinformuj natychmiast pracownika banku.
- nie pozostawiaj w pobliżu komputera kartek z hasłami, nazwami kont, numerami rachunków bankowych,
- nie odpowiadaj na żadne listy e-mail wysłane rzekomo w imieniu banku, nawet zawierające jego logo, w których autor (pracownik banku) żąda podania loginu i hasła do twojego rachunku bankowego lub numeru karty kredytowej,
- unikaj logowania do swojego rachunku bankowego z kawiarenek internetowych oraz innych obsługiwanych przez wielu użytkowników komputerów. (Komputer taki może mieć zainstalowany program zapisujący naciśnięte na klawiaturze klawisze – tzw. keylogger, co powoduje, że przestępca poznaje numer naszego rachunku bankowego oraz hasła do niego)
- identyczna sytuacja dotyczy logowania do naszego konta mailowego i komunikatorów – osoba nieuprawniona po uzyskaniu loginu i hasła uzyskuje dostęp do naszego konta i korespondencji,
- nie pozostawiaj w pobliżu komputera kartek z hasłami, nazwami kont, numerami rachunków bankowych,
- nie odpowiadaj na żadne listy e-mail wysłane rzekomo w imieniu banku, nawet zawierające jego logo, w których autor (pracownik banku) żąda podania loginu i hasła do twojego rachunku bankowego lub numeru karty kredytowej,
- nie przekazuj takich informacji osobie, która dzwoni do ciebie przedstawiając się jako pracownik banku – przecież nie wiesz z kim rozmawiasz. Zadzwoń do banku i sprawdź, czy ona tam pracuje,
- unikaj podawania numeru swojej karty płatniczej na stronach internetowych,
- w przypadku przeprowadzania transakcji, logowania się na swój rachunek bankowy lub pocztę e-mail korzystaj z połączenia szyfrowanego (połączenie bezpieczne, SSL),
- o wszelkich podejrzanych listach e-mail wysyłanych rzekomo w imieniu banku poinformuj natychmiast pracownika banku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)